Pokazywanie postów oznaczonych etykietą samokontrola. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą samokontrola. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 3 listopada 2015

Podsumowanie października i plan pracy na listopad

Październik, a zwłaszcza jego druga połowa, okazał się pasmem sukcesów, pomimo tego, że czasu miałam mniej i musiałam złapać rytm praca-uczelnia-wszystkoinne ;) Duma mnie rozpiera (z Bąbla oczywiście!) i mam nadzieję, że to tylko zapowiedź kolejnych postępów - Czarny jest niesamowity! Nic więcej nie mówię, tylko od razu przechodzę do podsumowania :)


Podsumowanie października - szkolenie i ćwiczenia


Podstawy i ćwiczenia ogólnorozwojowe:

  • chodzenie przy nodze na smyczy - wciąż trochę za rzadko ćwiczone, ale udawało się ostatnio nawet bez smaka w ręce, tylko na sam target dłoni! - 80%
  • wzmocnienie przywołania - wysoki poziom cały czas utrzymany :) chociaż zdarzało się, że musiałam robić z siebie niezłą wariatkę krzycząc "AAAAAA!", gdy metody po dobroci (tzn. wołanie po imieniu i uciekanie) zawodziły ;) - 95%
  • zostań - jest poprawa w stosunku do zeszłego miesiąca, ale musimy jeszcze poćwiczyć, żeby wrócić do formy z czasu czerwcowego kursu - 40%
  • samokontrola z użyciem smaczków - niewielkie uwstecznienie jeśli chodzi o popisowe niezjadanie smaków położonych na łapach ;) ale też zdecydowanie mniej ćwiczyliśmy - do nadrobienia! - 70%
  • tropienie - za mało, za mało, za mało! z mojej winy, stanowczo do nadrobienia w listopadzie - 10%
  • ćwiczenia z balansu ciała - piłki fitness jednak nie napompowaliśmy w tym miesiącu, ale dosłownie rzutem na taśmę w ostatnim tygodniu opanowaliśmy niezłą sztuczkę związaną z balansem - przyklękam na jedno kolano (nogi pod kątem prostym!), a Bąbel wskakuje na moją nogę (udo/kolano?)! powierzchnia niewielka, więc chwieje się Czarne trochę, ale niesamowicie pewnie czuje się przy samym wyskoku i lądowaniu, nie spodziewałabym się tego, a to na pewno dzięki piłce! nie mogę tego zaprzepaścić, piłkę w listopadzie napompuję i przygotowujemy się do ćwiczenia wskakiwania na plecy :) - 60%
  • spacery - z powodu braku czasu mniej też było dłuższych i bardziej aktywnych spacerów, jednak zaliczyliśmy kilka fajnych treningów w plenerze, w tym jeden naprawdę świetny z naszymi psimi znajomymi, pod okiem niezawodnej Elizy :) wtedy też Bąbel opanował sztuczkę z kolankiem oraz dopracowaliśmy kilka innych ćwiczeń (patrz niżej ;)) - 80%


Sztuczki, różne komendy:
  • obrót wokół własnej osi w obie strony na dwie różne komendy - stwierdzam oficjalnie, że mamy to! :) teraz tylko szlifowanie i utrwalanie, coby się piesowi nie zapomniało - 100%
  • chodzenie na dwóch łapach, wstęp do tańczenia (obrót wokół własnej osi na tylnych łapach) -  są postępy, ale niezbyt wielkie, na pewno będzie lepiej, gdy wrócimy do regularnych treningów z piłką fitness - 70%
  • rozróżnienie zdechł pies a turlaj się - tu właściwie mogę napisać to samo co miesiąc temu... na dworze (koniecznie na trawie!) tylko się turla, w domu tylko zdycha i zagwozdka jak była, tak jest... długa droga przed nami, ale nie dam za wygraną! pracujemy też nad zdechlakiem "z wysokości" - to znaczy, żebym nie musiała wodzić Bąbla cały czas za nos przykucnięta obok, tylko żebym mogła stać normalnie wyprostowana ;) - 20%
  • czołganie się - jest znacznie lepiej i chyba nawet mu się spodobało ;) - 80%
  • płynne zmiany siad-waruj - no uwielbiam tego psa! idzie mu naprawdę niemal idealnie, myślę, że w listopadowym podsumowaniu napisze już, że to mamy! :) - 85%
  • ukłon - mamy to już prawie, prawie! :) - 90%

Prawie jak ukłon ;) Ale ten kontakt wzrokowy!

  • slalom między nogami - wciąż idzie nieco opornie, podobnie jak ósemka pomiędzy nogami, więc pracujemy dalej - 60%
  • ćwiczenia dążące do opanowania wskakiwania na ręce - tymczasowa blokada minęła i Bąbel już dzielnie wskakuje jednym susem na moje kolana, gdy siedzę na krześle - chyba przejdziemy powoli do dalszego etapu! :) - 70%
  • out - nasze najnowsze osiągnięcie dzięki wspomnianemu treningowi z elementami agility z Elizą, wciąż do dopracowania, ale Bąbel w końcu zrozumiał, że czasem naprawdę chcę od niego, żeby coś obszedł dookoła ;) - 70%
  • równaj do lewej nogi - spodziewałam się, że zajmie nam co najmniej dwa miesiące opanowanie tego w takim stopniu, w jakim mamy to po miesiącu - drobne poprawki i będzie idealnie! - 80%
  • stópki (czyli Bąbel oparty na moich stopach swoimi przednimi łapkami idzie ze mną do przodu :)) - na koniec zestawienia zatrzymałam hit hitów! byłam długo przekonana, że co jak co, ale z tą sztuczką nie damy rady, nie i już - ale pomyślałam ok, cierpliwości, spróbujmy powolutku, najwyżej zrezygnujemy... I MAMY TO! już w kilka dni Bąbel załapał o co chodzi, a teraz niekiedy nawet sam z siebie w czasie ćwiczeń ustawia się do tej sztuczki, myśląc, że o to mi chodzi, gdy długo nic nie mówię - pańcia pęka z dumy! :D - 100%!!!

Lecę!

Wiem co masz w tej ręce!
Wykończą mnie tymi skokami...

Plan pracy na listopad

[Standardowy plan obejmuje zawsze ćwiczenia podstawowe i ogólnorozwojowe oraz utrwalanie tego, co już opanowaliśmy, więc nie będę tego już przepisywać, skupię się na sztuczkach i dodatkowych elementach zaplanowanych na ten miesiąc.]

  • ciąg dalszy chodzenia na dwóch łapach i tańczenia
  • zróżnicowanie zdechł pies a turlaj się
  • dopracowanie outów, ukłonu, czołgania się, siad-waruj-wstań, slalomu między nogami i ósemki
  • kontynuacja ćwiczeń prowadzących do wskakiwania na ręce - level wyżej :) - i próby ze wskakiwaniem na plecy
  • wprowadzenie podskoku w miejscu równo z pańcią ;)
  • wprowadzenie komendy suseł
  • wstęp do świadomości zadka - cofanie się
  • elementy agility
  • RALLY-O - złapałam bakcyla jak nie wiem :) chcemy zacząć poważnie ćwiczyć, zgodnie ze wszystkimi zasadami, żeby móc w przyszłym sezonie wystartować w zawodach!

Nie uciekniesz mi!

Hop!


No, to mamy wszystko uporządkowane na ten miesiąc, nic tylko ćwiczyć! :) Zdjęcia w dzisiejszym wpisie były zrobione na jednym z październikowych wypadów na placyk. Oby pogoda sprzyjała takim treningom na (względnie) świeżym powietrzu ;)

piątek, 2 października 2015

Podsumowanie września i plan pracy na październik

Przyszedł czas na podsumowanie pierwszego miesiąca systematycznej, zaplanowanej pracy. Oczywiście mam sobie sporo do zarzucenia i nie wszystko udało się tak, jak sobie zaplanowałam, ale już wiem, że lepiej pracuje się z ustalonym harmonogramem, chociażby najbardziej ogólnym. I najbardziej cieszę się z tego, że codziennie treningi na dobre weszły mi w krew i dzień lenia nie oznacza już braku treningu tylko po prostu krótsze ćwiczenia ;) Chociaż przyznam, że 2-3 dni lenia się trafiły, ale nie wszystkie z mojej winy - czasem praca zawodowa decyduje za mnie. Zacznijmy jednak po kolei - ocenię wszystko nad czym pracowaliśmy w skali procentowej, odnosząc się bezpośrednio do tego, co sobie założyłam we wpisie wrześniowym. Liczba procentów odpowiada łącznie: mojemu stopniowi zaangażowania w ćwiczenia, spełnieniu danego założenia treningowego i widocznym postępom. Pod podsumowaniem znajdziecie jeszcze nasz plan pracy na październik, w wersji skróconej (dotyczący tylko szkolenia, pielęgnację i sprawy ogólne będziemy już raczej pomijać, pozostaną w domowym kajeciku, a na blogu skupimy się przede wszystkim na codziennych zachowaniu i sztuczkach), bo podsumowanie września mówi właściwie wszystko, ale dla nas to też pomoc, gdy mamy wszystko usystematyzowane w jednym miejscu :) No to do dzieła!

Próbujemy pozować - chyba powinniśmy to uwzględnić w planie ćwiczeń ;)


Podsumowanie września


A. Szkolenie i ćwiczenia:
  • chodzenie przy nodze na smyczy - częściej ćwiczone w pierwszej połowie miesiąca, są postępy, ale mogłyby być większe, gdybym i w drugiej połowie bardziej się w to zaangażowała - 60%
  • wzmocnienie przywołania - jest świetnie, nawet w trudnych rozproszeniach! ale nad tym nigdy nie przestaniemy pracować :) - 95%
  • zostawanie na dworze - paradoksalnie lepiej niż w domu, ale zdecydowanie za mało ćwiczyliśmy, i w domu, i na dworze - 10%
  • samokontrola z użyciem smaczków - smakołyki na dłoni, na dywanie w domu, na ziemi w parku - żaden problem! a gdzieś od drugiej połowy miesiąca świetnie wychodzi popisowy numer, czyli smaczki położone na łapach, gdy Bąbel jest w pozycji waruj ;) komenda zwalniająca 'proszę' działa, wcześniej czarnuch nie tyka nagród! - 95%
  • problemy wychowawcze - dzięki wzmożonej aktywności umysłowej i fizycznej Bąbel znacznie lepiej się zachowuje, jest bardziej przewidywalny, rozładowuje zdrowo energię, lepiej też się odwołuje (patrz wzmocnienie przywołania powyżej :)), zaczął też konkretnie reagować (=słuchać! chociaż czasem pyskuje ;)), gdy jestem na niego zła - a raczej ja nauczyłam się w odpowiedni sposób na niego krzyknąć, żeby oprzytomniał - ale wciąż nad tym pracujemy, ostatnio najbardziej kłopotliwe jest szczekanie i próby łapania i szarpania za smycz albo co gorsza części ubrań, wymuszanie zabawy - tu mniej więcej od dwóch tygodni mam znaczy postęp w reagowaniu na moje niezadowolenie z powodu takiego zachowania, ale wciąż różnie bywa i chciałabym też, żeby moi rodzice konsekwentnie reagowali w takich przypadkach - 50%
  • tropienie - więcej ćwiczyliśmy w pierwszej połowie miesiąca, za rzadko też na dworze, musimy popracować nad regularnością tych treningów, bo przynoszą świetne rezultaty (nochal pracuje, pies się zdrowo męczy, uczy się skupienia) - 30%
  • ćwiczenia z balansu ciała na piłce fitness - kupiliśmy ją dopiero w połowie miesiąca i zrobiliśmy po prostu taki 'tydzień fitness', gdy ćwiczyliśmy na niej codziennie, w przyszłym miesiącu planujemy dwa takie tygodnie (nie chce mi się pompować piłki co drugi dzień, a stale napompowana zabiera za dużo miejsca - ale dwa razy w miesiącu się napompuje ;)) - 60%
  • spacery - udało nam się zaliczyć kilka naprawdę świetnych wypadów na placyk treningowy (mini tor agility nie ma już dla Bąbla tajemnic!), dłuższych spacerów bądź psich wydarzeń (patrz poprzedni wpis na blogu ;)), właściwie co weekend Bąbel miał dodatkowe atrakcje i więcej aktywności fizycznej, mam nadzieję, że wraz ze zmianą pogody utrzymamy mimo wszystko tę tendencję, bo rezultaty są świetne :) - 95%


Sztuczki:
  • obrót wokół własnej osi w obie strony na dwie różne komendy - czasem zdarza mu się podskakiwać w czasie obrotu, ale ogólnie mamy to już bardzo dobrze opanowane - 90%
  • chodzenie na dwóch łapach, wstęp do tańczenia (obrót wokół własnej osi na tylnych łapach) - jest bardzo duży postęp i na pewno ważną rolę odgrywa tu też piłka fitness - w kolejnym miesiącu będziemy tańczenie kontynuować i zaczniemy pracę nad susełkiem - raz Bąblowi wyszedł przypadkiem właśnie przy okazji tych ćwiczeń, więc musi się udać! :) - 80%
  • rozróżnienie zdechł pies a turlaj się - tu mam zagwozdkę, bo turlanie Bąbel robi tylko na dworze i tam głównie ćwiczyłam to rozróżnienie, niestety jak na razie z marnym skutkiem, kilka zaledwie pozytywnie zakończonych prób, a tak to przeważnie jego entuzjazm każe mu od razu się turlać, bo przecież może trafi się lepsza nagroda niż za samego zdechlaka! to zatem będziemy zdecydowanie kontynuować, a poza tym chciałabym go przekonać, że w domu też można się turlać, bo na razie w grę wchodzi tylko powierzchnia naturalnie trawiasto-liściasta... za to domowy zdechlak coraz lepszy! - 30%
  • czołganie się - wymaga dalszych powtórek, ale jest postęp - 70%
  • płynne zmiany siad-waruj - jest lepiej, ale jeszcze nie idealnie - 50%
  • wprowadzenie komendy wstań - udało się rzutem na taśmę przedwczoraj, jako wstęp do tego co poniżej ;) - 80%
  • ukłon - zaczęliśmy ćwiczyć przedwczoraj (jako zamiennik wobec pierwotnie planowanego w harmonogramie podskoku - żeby nie ćwiczyć na raz tyle intensywnych sztuczek, jak tańczenie) i mamy już na koncie kilka idealnych ukłonów, ale czasem coś się gmatwa w futrznym łebku ;) opanowanie ukłonów do perfekcji to zadanie na październik! - 50%
  • slalom między nogami - na początku szło baaardzo opornie, ale po tygodniu już coraz lepiej, myślę, że jesteśmy gdzieś za połową drogi do perfekcji :) - 60%
  • dodatkowo zaczęliśmy też ćwiczenia dążące do wskakiwania na ręce - na początku miesiąca Bąblowi szło świetnie i już bez problemu jednym susem wskakiwał mi na kolana, gdy siedziałam na krześle, ale teraz jakby się przyblokował, więc będziemy próbować innych sposobów - 50%


B. Pielęgnacja:
  • mycie zębów - zdecydowanie za rzadko i wcale mnie nie zwalniają genialne dentystyczne smakołyki, o których będzie w jednym z kolejnych wpisów... - 10%
  • czesanie, czyszczenie uszu i oczu - mogłoby być lepiej, ale jest w miarę systematycznie, zwłaszcza czesanie, które Bąbel uwielbia - 70%
  • weterynarz - kontrola pazurów i wagi - 100%
C. Ogólne:
  • znacznie wzmocniona więź między mną a Bąblem - z tego chyba cieszę się najbardziej! :)
  • udało się też wypracować odruch brania na właściwie każdy spacer smaczków albo jakiejś zabawki, chociaż nie zawsze korzystamy z tego, co wzięliśmy ;) linka treningowa była często w użyciu w pierwszej połowie miesiąca, teraz rzadziej, bo mniej było treningów typowo plenerowych, ale będzie używana regularnie, żeby w razie czego opanować wariata;
  • muszę dalej pracować, żeby nie upominać Bąbla imieniem - chociaż jest postęp, bo w pierwszym odruchu mówię już teraz najczęściej "co ty robisz?!" i widzę, że czarny zaczyna kumać, że wtedy pańcia jest zagniewana ;)
  • zdjęcia wciąż przeważnie robi mój tata, ja tylko czasem telefonem - to musi się zmienić :)
  • wraz z początkiem roku akademickiego i intensywnej pracy, żeby napisać i obronić magisterkę w czerwcu (nie wspominając o obowiązkach wynikających po prostu z pracy zawodowej), muszę się porządnie zmotywować, żeby przygotować kilka wpisów na bloga 'do przodu' i zaplanować aktywność - pomysłów mam bardzo dużo, tylko muszę dobrze zorganizować to wszystko w czasie.

Coś mi chyba wpadło do oka w tym pędzie...


Plan pracy na październik


Do ciągłego ćwiczenia i utrwalania:
  • luźna smycz, chodzenie przy nodze
  • przywołanie w rozproszeniach
  • zostawanie w domu i na dworze
  • samokontrola
  • tropienie
  • balans na piłce fitness
  • konsekwentne upominanie lub ignorowanie Bubka przez wszystkich domowników w określonych sytuacjach, wypracowanie wspólnej metody postępowania i nie upominanie imieniem
  • utrzymanie aktywności fizycznej w formie dłuższych spacerów i treningów na placyku dla psów bez względu na temperaturę na dworze ;)

Sztuczki:
  • ciąg dalszy chodzenia na dwóch łapach i tańczenia
  • zróżnicowanie zdechł pies a turlaj się
  • siad-waruj-wstań i mixy tych komend
  • dopracowanie ukłonu
  • dopracowanie slalomu między nogami
  • dopracowanie czołgania się
  • kontynuacja ćwiczeń prowadzących do wskakiwania na ręce
  • wprowadzenie podskoku
  • wprowadzenie komendy suseł
  • wstęp do świadomości zadka (Sigma naszą inspiracją! :D)


Jak zawsze jesteśmy otwarci na wszelkie Wasze porady, wskazówki, krytyki - piszcie proszę! :) Zdjęcia w tym wpisie są z jednego z ostatnich spacerów. Postaram się jednak w przyszłym miesiącu mieć jakąś konkretną dokumentację postępów czarnucha :) I na pewno powstanie niedługo ogólny wpis na temat sztuczek - lista tych, które umiemy, które ćwiczymy i które nam się marzą, stopniowo aktualizowana. Bo przecież nie wiecie nawet, że popisowym numerem Bąbla jest sztuczka "wstydź się", którą umie już od dawna! :) To tyle, lecimy na wieczorny meeting na psiej polance w parku!

Wszyscy lewa noga do przodu! :D

wtorek, 1 września 2015

Początek roku szkolnego, czyli plan pracy na wrzesień

Do tej pory szkolenie Bąbla, poza momentem, kiedy uczestniczyliśmy w kursie, nie było zbytnio usystematyzowane. W czasie kursu zaczęłam prowadzić zeszyt, żeby nie zapomnieć ważnych uwag Elizy i notować wszystko, czego się uczymy, aby móc potem ćwiczyć. W wakacje wszystko trochę się oczywiście rozmyło... Ale nie ma tak dobrze Czarnuchu! Postanowiłam od września co miesiąc systematycznie przygotowywać dla Bąbla (i dla siebie!) plan lekcji :) A raczej konkretny plan nad czym pracujemy, ile razy w tygodniu itd. Zamieszczanie go na blogu będzie dodatkową motywacją, ponieważ zobowiązuję się pod koniec miesiąca prezentować także sprawozdanie z efektów :)


W zeszycie mam całą tabelkę z poszczególnymi dniami (we wtorki i czwartki tropienie...), ale możliwe, że niektóre typy ćwiczeń będą "ruchome", jeśli w jakiś dzień nie zdążę wszystkiego zrealizować, dlatego niech ta tabelka pozostanie brudnopisem i sposobem mojej osobistej weryfikacji ;) Dla Was mam bardziej uporządkowane podsumowanie "postanowień wrześniowych"! Poza szkoleniem ujęłam też kwestie pielęgnacyjne i ogólne, żeby samą siebie zdyscyplinować pod tymi względami. Z góry proszę o wyrozumiałość i patrzenie na to jako na ogólne wskazówki, o których chcę pamiętać, a nie precyzyjny plan - zdaję sobie sprawę, że niektórych rzeczy powinno być pewnie więcej, a niektórych mniej. Zresztą, chętnie w ogóle poznam Wasze zdanie o tym wszystkim! :) Ale najpierw do rzeczy!

Plan pracy na wrzesień

A. Szkolenie.

1. Codziennie:

  • przynajmniej na 1 spacerze [ale niekoniecznie wszystko na raz!] ćwiczenie chodzenia przy nodze, wzmacnianie przywołania, zostawania, samokontrola, samokontrola w rozproszeniach, bieżące problemy wychowawcze (tym razem: obserwacja, kiedy Bąbel ładuje się negatywnie, zapobieganie takim reakcjom) + zabawa z pańcią i/lub psami jako forma nagrody za opanowanie i posłuszeństwo
  • ćwiczenia w domu: samokontrola, zostawanie, gdy pańcia znika z pola widzenia

2. Codziennie, ale dopuszczalny 1 dzień lenia: pakiety sztuczek, 1 pakiet na 2 tygodnie, po 2 tygodniach weryfikacja i przejście do 2 pakietu, pod koniec miesiąca weryfikacja i powtórka obu pakietów. Pierwszy pakiet to rzeczy już ćwiczone, udoskonalanie i rozwijanie już zdobytych umiejętności, niewielkie nowości. Drugi - całkiem nowe sztuczki bazujące na umiejętnościach już zdobytych.

  • Pakiet 1: obrót wokół własnej osi w obie strony (dwie różne komendy); chodzenie na dwóch łapach (wzmacnianie mięśni jako przygotowanie do tańczenia i susełka); rozróżnienie zdechł pies a turlaj się; powtórka czołgania się; płynne zmiany siad-waruj-wstań w różnej kolejności.
  • Pakiet 2: tańczenie (obrót na 2 łapach wokół własnej osi), podskok (Sigma, odgapiamy! :D), slalom.

3. Co najmniej 2 razy w tygodniu:

  • tropienie w terenie i w domu
  • ćwiczenia na piłce fitness (balans ciała)

4. Co najmniej 1 raz w tygodniu, weekendy:

  • intensywniejszy spacer i/lub wyprawa na plac do ćwiczeń dla psów

B. Pielęgnacja.

  • codziennie: mycie zębów
  • raz w tygodniu: czesanie, czyszczenie uszu i oczu
  • raz w miesiącu: weterynarz - kontrola pazurów i wagi

C. Ogólne.

  • więcej pożytecznej zabawy w domu, budowanie więzi
  • nie zapominać linki treningowej na spacery i zawsze mieć jakieś smaczki i/lub zabawkę
  • nie upominać imieniem!!!
  • robić Bąblowi więcej zdjęć i nagrywać filmiki :)
  • przygotowywać na bieżąco wpisy na bloga

Uff! Tak naprawdę to wszystko sprowadza się do tego, żeby codziennie chociaż przez 10 minut poćwiczyć i przez 10 minut się pobawić :) A najlepiej dłużej, i jedno i drugie! Jutro zaczniemy od powtórki wszystkiego, co było na kursie, żeby ewentualnie zmienić jeszcze plan ćwiczeń i rozgrzać się do intensywnej pracy. Dziś zaliczone tropienie w domu (Bąbel w innym pokoju, ja w innym rozkładam smaki, wołam go, "szukaj" i pies jak zahipnotyzowany przez 10 minut, nawet po znalezieniu wszystkiego i "zwolnieniu" z szukania jeszcze węszył ;)) i zaraz odbędzie się mycie zębów, czyli tortura porównywalna z kąpielą ;)


Będę wdzięczna za wszelkie Wasze uwagi co do naszego planu pracy. Ten miesiąc traktuję też jako próbę, czy przyjęty przeze mnie system się sprawdzi. W każdym razie, to wszystko może tak surowo brzmi, ale na pierwszym miejscu jest budowanie więzi człowiek-pies i radość piesa, więc oczywiście będę dostosowywać wszystko na bieżąco. Ale o niebo lepiej czuję się mając konkretny plan - trzymajcie kciuki, aby były też konkretne efekty! Chętnie przygarnę też wszelkie porady odnośnie ćwiczeń na opanowanie/samokontrolę. Podzielcie się proszę Waszym doświadczeniem! :) Zwracam się też otwarcie do wszystkich spotykanych osobiście w parku psiowych znajomych - jeśli zobaczycie, że popełniam jakiś błąd, robię coś nie tak, psuję wychowanie Bąbla, mówcie prosto z mostu! Ja cały czas czuję się zielona w temacie i nie zawsze wiem co robię. Eliza, Magda, i inni. imponujecie mi pracą z Waszymi czworonogami, także w razie czego proszę mi śmiało wygarnąć co jest nie tak! ;)

A już pojutrze pierwsze urodziny adopcyjne Bąbla!